Liczy się rodzina. / The family matters.

English text below.

Po czterech latach przyjechałam do Brazylii, zobaczyć się z Brazylijską rodziną. Był to dla mnie doniosły moment. Ktoś by pomyślał, że to tylko cztery lata ale dla mnie to aż cztery lata. Dlaczego aż? Co może się wydarzyć przez te 4 lata? Czasem bardzo dużo, czasem niewiele. Ale tutaj w rodzinie mojego męża ze strony mamy przez te cztery lata bardzo dużo się zmieniło. Odeszły dwie osoby z rodziny, które znałam. Wujek Filippo Jose, wesoły wujek, zawsze miły i serdeczny. Również odeszła ukochana babcia Maria, która miała ponad 90 lat. Wspaniała osoba. Zawsze pełna gościnności. To do niej co weekend zjeżdżała się cała rodzina, aby posiedzieć razem. Wnet odszedł najwierniejszy pies babci. Miał już swoje lata. Chorował bardzo. Taka interesująca informacja o groteskowym zabarwieniu. Babcia była niskiej postury, więc pies był prawie tej samej wielkości co babcia. Ona była jedyną osobą, którą wiernie szanował pies. Słuchał się mocno babci. Czy coś źle zrobił lub warczał na kogoś, babci komenda zawsze “stawiała go do pionu”. Nigdy nie zrobił nic wbrew temu co babcia rozkazała.

Myślę, że pies odszedł z bólu i cierpienia jakie doznawał każdego dnia przez chorobę, ale jednocześnie ten pies tęsknił za swoim właścicielem tak bardzo, że pewnie tęsknota go dobiła.

Podreptam trochę w stronę pozytywnych wiadomości. Do rodziny doszły dwie nowe osoby. Piękna księżniczka Gabriela, która urodziła się rok temu w lipcu. Długo oczekiwana radość. Bardzo rozradowana, uśmiechnięta dziewczynka. Oraz książe Rafael pełen powagi i spokoju. Takie spokojne dziecko jak Rafael to na pewno skarb dla rodziców.

W ostatnim czasie do domu zawitała mała kuleczka. Pies nowy przyjaciel rodziny. Ten towarzysz przyniesie wiele optymizmu i ukojenia. Piesek nie będzie tak wielki jak poprzedni ale optymalny do kochania.

Co się jednak nie zmieniło przy tylu zmianach? Wibracje i atmosfera rodzinna pozostała taka sama. Nadal cała rodzina spotyka się w domu babci aby razem spędzić sobotnie popołudnia. Żarty, śmiechy, rozmowy przy zimnym piwie są niezmienne. A także stół pełen jedzenia pozostaje bez zmian. 🙂

Ze strony taty mojego męża byłam szczęśliwa zobaczyć wszystkie osoby, które ostatni raz widziałam w 2016. Babcia Filippo jak zawsze elegancka. Przy każdym obiedzie trzeba było zaliczyć dokładkę, jak u każdej babci. Z dobrych rąk, dobrego jedzenia się nie odmawia. Dziadek Filippo mam wrażenie że z roku na rok ma więcej energii. Żywy, energiczny, ma chód wojskowego “na raz, dwa, raz, dwa”. Bardzo tradycyjny człowiek. Dbający o to aby nie zapomnieć o korzeniach rodzinnych. Zawsze powtarza, że w życiu najważniejsza jest rodzina! Pochodzi z Włoch, z tradycyjnej włoskiej rodziny, ale całe swoje życie mieszka w Brazylii. Tam poznał swoją ukochaną żonę. Podczas ostatniej wizyty w Brazylii wręczył mi wiele zdjęć na którym znajdują się krewni z kilku pokoleń. Te zdjęcia wraz z opisem z tyłu na pewno są ważną pamiątką i dokumentem dla dalszych pokoleń.

Jestem szczęśliwa, że kwiatki, które podarowałam 4 lata temu pieknie się trzymają. W tle z dziadkami.

Spotkania rodzinne są bardzo ważne. Bo podtrzymują “ducha” rodziny, dają nam poczucie stabilizacji i przynależności. Myślę, że dla osób mieszkających bardzo daleko od rodziny, jest ważne aby każdy moment z rodziną przeżyć tak jakby, to miało być ostatnie spotkanie. Ja i mój mąż pochodzimy z dwóch różnych krajów (Polska i Brazylia). Mieszkamy z dala od naszych rodzin. Dlatego ważne jest dla nas przynjamniej raz w roku lub raz na dwa lata spotkać się z dwoma rodzinami.

Życzę wam wspaniałych chwil z rodziną. Pozdrawiam moją całą rodzinkę z Polski i Brazylii.

English text:

After four years I came to Brazil to see a Brazilian family. It was a precious moment for me. Someone would think that it is only four years but for me it is four years. What can happen during these 4 years? Sometimes very much, sometimes a little. But here in my husband’s mother family has changed a lot over the past four years. Two people from the family I knew left. Uncle Jose, cheerful uncle, always kind and affectionate. Also beloved grandmother Maria, who was over 90 years old, passed away. Great person. Always full of hospitality. The whole family were coming to her house every weekend to enjoy time together. Soon grandma’s most faithful dog passed away. He was already old. He was very sick. I think the dog has gone away from the pain and suffering he got every day because of his illness, but at the same time this dog missed his owner so much that his longing probably killed him faster. Such interesting information with the grotesque tinge. Grandma was short stature, so the dog was almost the same size as grandma. She was the only person who was faithfully respected by the dog. He listened with patience to his owner. Whether he had done something wrong or barking at someone, Grandma’s command always “put him upright”. He never did anything against what Grandma commanded.

I get some steps towards positive news. Two new people joined the family. Beautiful Princess Gabriela, who was born a year ago in July. The long-awaited joy. Very overjoyed smiling girl. And Prince Rafael, full of seriousness and peace. A peaceful child like Rafael is definitely a treasure for parents.

Recently, a small puppy looked like a ball has arrived at home. The dog is a new family friend. This companion will bring a lot of optimism and relief. The dog will not be as big as the previous one but optimal to love.

What hasn’t changed with so many changes? Vibration and family atmosphere remained the same. The whole family still meets at Grandma’s house to spend Saturday afternoons together. Jokes, laughs, conversations over cold beer are unchanged. And also a table full of food remains unchanged. 🙂

From my husband’s dad family, I was happy to see all the people I saw in 2016. Grandma of my husband as always elegant. Each dinner had to be eaten twice, as in every grandmother house. From good hands, you can’t refuse good food. Grandpa of my husband, hm… I had the impression that every year he has more energy. Lively, energetic, he has a military gait “one, two, one, two”. A very traditional man. He cares a lot about not to forget about family roots. He always says that the most important thing in life is family! He comes from Italy, from a traditional Italian family, but has lived in Brazil all his life. There he met his beloved wife. During my last visit to Brazil, he handed me many pictures of relatives from several generations. These photos along with the description at the back are certainly an important souvenir and document for future generations.

I am happy that the flowers I gave four years ago are still beautiful. In the background with grandparents.

Family gatherings are very important. Because they keep the “spirit” of the family, give us a sense of stability and belonging. I think for people living very far from their families, it is important that every moment with the family must take as if it would be last meeting. My husband and I come from two different countries (Poland and Brazil). We live far away from our families. That is why, it is important for us to meet with our families in least once a year or once in two years.

I wish you wonderful moments with your family.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s