Nie o Brazylii ale też ciekawie. Jeden konsumpcyjny dzień ciężarnej kobiety w 9 miesiącu ciąży. / Not about Brazil, but also interesting. One consumption day of a pregnant woman in 9 months of pregnancy.

Hej! Wiecie co, może to nie jest post o Brazylii. Ale taka myśl mnie dzisiaj natchnęła, żeby podzielić się z wami o tym, co je typowa, statystyczna kobieta w ciąży. Od rana zaczęłam robić zdjęcia wszystkiemu co zjadłam. Od śniadania aż do poźnego wieczora, kiedy wypiłam ostatni łyk soku jabłkowego.

Jestem w 9 miesiącu ciąży. Zostało mi niecałe trzy tygodnie do porodu. Więc to już konkretnie zaawansowana ciąża.

Co do moich codziennych posiłków. Każdy posiłek wygląda prawie tak samo, jak na załączonych zdjęciach.

  • Codziennie na śniadanie jem owsiankę z owocami. Dwa tosty, jeden z serem zaś drugi z dżemem.
  • Codziennie piję jedną kawę z mlekiem i miodem.
  • Codziennie jem pasek gorzkiej czekolady. Czasem dokładam jakiś inny smakołyk, jeżeli czuję potrzebę na coś słodkiego. Tutaj na zdjęciu jest dodatkowo ciastko czekoladowe.
  • Codziennie jem lody.
  • Piję około 1,5 litra wody i od czasu do czasu jakiś sok wieczorem.
  • Obiady mamy codziennie inne. Zupy, tortille, rybkę z frytkami, ziemniaczki z kurczakiem, pizzę, czy domowe burgery.

Nie podążam za żadną dietą. Jem tyle ile mój organizm potrzebuje. A potrzebuje tak niewiele. Nie jestem zawodową sportsmenką. Jestem przeciętną kobietą, która je to na co ma ochotę. Nigdy nie idę głodna spać. Zawsze czuję się pełna.

Wiele pytań stanęło przede mną na początku ciąży? Pytania dotyczące sylwetki po ciąży… “Jak będę wyglądać za 9 miesięcy?” , “Czy uda mi się powrócić do wagi sprzed ciąży?”.

Wyobrażałam sobie okres ciąży jako czas obżarstwa! Serio! Myślałam, że będę nieustanne zaglądać do lodówki, przemycać jedzenie do łóżka, jeść gdzieś po kątach, tak żeby nikt nie widział. Wobrażałam sobie nieustanną walkę “jeść, czy nie jeść, o to jest pytanie?”. Tak oczywiście w 5 miesiącu ciąży zaczęłam kupować zamienniki, typu zamiast owsianki, to płatki czekoladowe. Jadłam więcej produktów pszennych (chleb, bułki). Zamiast normalny jogurt owocowy, to były czekoladowe desery. Raz w tygodniu musiała być pizza i burgery.Trwało to może dwa lub trzy tygodnie. I potem wróciłam do normy, czyli jadłam tyle samo co przed ciążą. Do łask wróciła owsianka, którą jem do dzisiaj. A zjadanie słodkich porcji wróciło też do normy sprzed ciąży.

Ku mojemu zaskoczeniu, nic bardziej mylnego jak wyobrażenia o czymś. Rzeczywistość jest inna. Jem tyle samo co przed ciążą. Mam takie same zachcianki jak przed ciążą. Bo przecież każda z nas, czasem ma chęć na coś słodkiego. Zjeść jendą porcję lodów więcej niż zwykle itd. Moja codzienna porcja jedzenia nie zmieniła się wcale.

Łatwo jest sobie wmówić “jestem w ciąży, potrzebuję więcej”, bo przecież mamy, babcie, ciocie powtarzają “musisz jeść za dwoje”. W rzeczywistości nie dałabym rady zjeść dwóch obiadów. Jestem już w 9 miesiącu ciąży i przytyłam 16 kg. Czuję się świetnie.

Tutaj jest przykład codziennego jedzenia w czasie ciąży. (Na zdjęciu są dwie tortille, ale nie zjadłam dwóch. Jedna tortilla była dla męża.)

Owsianka z garścią borówki amerykańskiej, jednym bananem, cztery truskawki, garść orzechów włoskich i łyżeczką miodu. Zalane gorącą wodą. To jem codziennie.

Tortilla z łyżeczką majonezu i ketchupu jako sos, serem, z kukurydzą, pomidorami i zieloną fasolką plus zioła prowansalskie.

Zawsze w południe mam kawkę. (nie piłam kawy do 6 miesięca ciąży, bo miałam wstręt. Wróciłam niedawno kiedy hormony się w miarę uregulowały i smak do kawy powrócił.)

Wieczorem jeszcze wypiłam sok jabłkowy i zjadłam garść pistacji.

English version below the pictures.

Hi! Guess what, maybe it’s not a post about Brazil. But this thought inspired me today to share with you what a typical, statistical pregnant woman eats. In the morning I started taking pictures of everything I ate. From breakfast until late in the evening, when I had my last sip of apple juice.

I am 9 months pregnant. I have less than three weeks until delivery. So this is an advanced pregnancy.

As for my daily meals. Each meal looks almost the same as in the attached photos.

  • I have porridge with fruits for breakfast every day. Two toasts, one with cheese and the other with jam.
  • I drink one coffee with milk and honey every day.
  • I eat a piece of dark chocolate every day. Sometimes I add some other treat if I feel the need for something sweet. Here in the photo there is also a chocolate cookie.
  • I eat ice cream every day.
  • I drink about 1.5 liters of water and occasionally some juice in the evening.
  • I have different lunches every day. Soups, tortillas, fish and chips, potatoes with chicken, pizza, or homemade burgers.

I don’t follow any diet. I eat as much as my body needs. And it needs so little. I am an average woman, who eats what I want. I never go to bed hungry. I always feel full.

I had many questions at the beginning of my pregnancy? Questions about before-pregnancy body shape … “How will I look in 9 months?” , “Will I be able to back to my weight before pregnancy?”

I imagined pregnancy as a time of tuck into the food! Seriously! I thought that I would constantly look in the refrigerator, sneak food into bed, eat somewhere in the corners, so that no one could see. I imagined the constant struggle “to eat or not to eat?”. Of course, in the 5th month of pregnancy, I started to buy substitutes, such as chocolate flakes instead of porridge. I ate more wheat products (bread, rolls). Instead of normal fruit yoghurt, it was chocolate desserts. There had to be pizza and burgers once a week. This crazy time last for maybe two or three weeks. And then I returned to normal, which means I ate the same as before pregnancy.

To my surprise, nothing could be more wrong than wrong visions about something. I eat as much as before pregnancy. I have the same cravings as before pregnancy. After all, each of us sometimes wants something sweet. Eat one more ice cream than usual, etc. My daily food intake has not changed at all.

It’s easy to tell yourself “I’m pregnant, I need more”, because moms, grandmothers, aunts keep saying “you have to eat for two”. In fact, I couldn’t have had two lunches. I am already 9 months pregnant and have gained 16 kg. I feel great.

Here is an example of eating daily during pregnancy. (There are two tortillas in the photo, but I haven’t eaten two. One tortilla was for my husband.)

Oatmeal with a handful of blueberries, one banana, four strawberries, a handful of walnuts, and a teaspoon of honey. Poured with hot water. This is what I eat every day.

Tortilla with a teaspoon of mayonnaise and ketchup as a sauce, cheese, corn, tomatoes and green beans, plus Provencal herbs.

I always have a cup of coffee at noon. (I did not drink coffee until 6 months of pregnancy. I came back recently when my hormones normalized and the taste of coffee returned.

In the evening I drank some apple juice and ate a handful of pistachios.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s